Niezdrowe poczucie winy. Sprawdź czy Ciebie również dotyczy ten problem?

Dzisiaj przede wszystkim o niezdrowym, wręcz toksycznym poczuciu winy. Dlaczego u niektórych z nas, to poczucie tak bardzo się uruchamia Z czym jest to związane? Temat jest obszerny, więc dzisiaj głównie o jego podłożu.

Niezdrowe poczucie winy pojawia się wtedy, gdy chcesz dla siebie zrobić coś dobrego lub uwolnić się od czegoś, co ci szkodzi. Kiedy idziesz za głosem poczucia winy, działając według jego podszeptów, to czujesz się słaba, wykorzystana i pozbawiona godności. 

Dlaczego nie jesteś w stanie troszczyć się o siebie dobrze, tak po prostu, nie doświadczając poczucia winy? Dlaczego tak wiele z nas pozwala, aby kierowała nami nieokreślona, (negatywna) wewnętrzna siła, która pozbawia pewności siebie?

Poczucie winy zawsze ci pokazuje, że zawarłeś jakiś, przeważnie nieuświadomiony układ – z osobą, grupą osób, planetą ziemią, bogiem czy samym sobą lub inny układ na który nie powinnaś się godzić, w związku z czym dotrzymujesz go niechętnie i z pretensją.

Poczucie winy jest w nas zaprogramowane szczególnie wtedy, kiedy trzeba dotrzymać obietnic, które wzajemnie sobie przeczą. W psychologii mamy wtedy do czynienia z tzw: podwójnym wiązaniem: “double bind czyli, czego byś nie zrobił, zawsze postąpisz niewłaściwie.

Przykład:

Jesteś dzieckiem, które wychowuje się w domu, gdzie matka gotuje tłusto i dużo, a ciebie namawia do jedzenia, bowiem sama (lub jej przodkowie) doświadczyła głodu i jest to zapisane w jej pamięci komórkowej. Ona w ten sposób się o ciebie troszczy, okazuje Ci miłość. Za to ojciec jest byłym sportowcem, który przywiązuje wagę do zdrowego odżywiania, namawia cię do spożywania rzeczy nietuczących, ogólnie do zdrowego odżywiania, ruchu i małych, ale regularnych posiłków. 

Nieświadomy konflikt związany z odżywianiem, narasta zawsze wtedy kiedy jesz z rodzicami. Jako dziecko, po prostu czujesz, że coś nie gra, bowiem dochodzi do swoistego energetycznego przeciągania liny, a tą liną jesteś ty sama.

A zatem w czym tkwi problem? Przecież każdy z rodziców chce dla dziecka dobrze, oboje mają jak najlepsze intencje. Dlaczego powstaje poczucie winy?

Jeśli odrzucisz zbyt obfite jedzenie, albo zjesz za mało, to urazisz matkę. Jeśli natomiast zjesz za  dużo lub wybierzesz to co niezdrowe, to sprawisz kłopot ojcu. A ty jako dziecko nie potrafisz rozwiązać tego konfliktu. Dodatkowo, jako że, wszystko to przebiega w sposób nieświadomy, ani ty, ani też rodzice nie zauważają, że znajdujesz się w emocjonalnej opresji. W tym momencie ogarnia cię dziwne poczucie winy, związane z twoim zachowaniem, bo tak czy siak, czujesz, że postąpisz niewłaściwie, i znajdujesz się w stanie kompletnego zamętu emocjonalnego i nie jesteś sama w stanie sobie z tym poradzić.

Potrzeby małego dziecka

Teraz trochę o potrzebach małego dziecka, aby móc zrozumieć, dlaczego poczucie winy i wstydu sięga tak głęboko, że nie sposób pozbyć się go za pomocą zdrowego rozsądku.

Napiszę o tym, ponieważ to POTRZEBY ORAZ REAKCJA NA NIE TWOICH RODZICÓW, stworzyły twoje wewnętrzne dziecko, które jeszcze do dzisiaj nosi w sobie liczne urazy.

Dziecko w łonie matki jest maksymalnie od matki uzależnione, na każdym poziomie. Po urodzeniu samo przejmuje funkcje biologiczne, jednak pozostaje, szczególnie w początkowej fazie, bardzo zależne od opiekuna. Wchodzi z nim w symbiozę. Dziecko jest samo siebie nieświadome, niewinne, potrzebuje osoby, która świadomie będzie się o nie troszczyć. Potrzebuje kogoś, kto będzie zdolny odczytać jego potrzeby i je zaspokoić.Kogoś, kto reaguje na niego pozytywnie i z miłością, kto cieszy się na jego widok, kto go kocha i tą miłość wyraża.

Jeśli takiej osoby, nie ma blisko dziecka, ono przetrwa, ale nie jest w stanie się zdrowo rozwijać, czy to fizycznie czy emocjonalnie. Przy czym tutaj: sama miłość nie wystarczy, gdy ta osoba nie potrafi się o Ciebie zatroszczyć. Sama troska to również za mało, gdy nie otrzymujesz miłości, czyli emocjonalnej pozytywnej reakcji zwrotnej.

System niemowlęcia potrzebuje dotyku, emocjonalnej bliskości, a także uwagi i zachwytu rodzica. Jeśli tego zabraknie, dziecko będzie poirytowane. Dziecko, które potem będzie miało do czynienia z bardzo wielostronnymi i złożonymi emocjami, potrzebuje stabilnej i pozytywnej reakcji emocjonalnej opiekuna.

Samo niemowlę nie potrafi czynić rozróżnienia pomiędzy sobą i światem zewnętrznym. Dla niego, wszystko stanowi całość. Dziecko nie ma możliwości wyboru postępowania. Nie jest w stanie odróżnić co do niego należy, które emocje i potrzeby są jego, a które nie. Jest ono więc w relacji z rodzicem, w którą musi wejść.

Co się dzieję, gdy w tej relacji pojawia się ból, cierpienie, smutek, odrzucenie, wstyd, złość?

Niemowlę, nie potrafi stawiać granic. Nie może zdecydować, za co jest odpowiedzialne, a za co nie, ponieważ nie dojrzała jeszcze odpowiednia część jego mózgu. Im niemowlę/dziecko wrażliwsze, tym większe niebezpieczeństwo, że przyswoi te bolesne emocje od innych osób. Jeszcze gorzej, jest gdy matka lub ojciec przerzuca własne niezaspokojone potrzeby na dziecko, a dziecko ma wypełnić szereg zleceń emocjonalnych, które nie zostają otwarcie wypowiedziane, i przeciw którym nie można się buntować. Te nieświadome potrzeby to np. “daj mi sens istnienia”, “uczyń mnie szczęśliwą“, „spraw, że moja matka będzie ze mnie dumna, ponieważ wreszcie została babcią.”

Jeszcze większym generatorem nieświadomego kształtowania się poczucia winy u dziecka jest wysuwanie zarzutów w stronę dziecka ze trony od dorosłego, w stylu: “rujnujesz moją karierę/małżeństwo/figurę”, “przez ciebie nie mogę wyjść się pobawić”.

Jest jeszcze możliwość, gdy dziecko nie doświadcza żadnej symbiozy z opiekunem, gdzie więź wcale nie występuje lub jest tak upośledzona, że dziecko przeżywa tylko egzystencjalną samotność, o wiele za wcześnie, jako że ono samo nie może się ustabilizować, zaspokoić swoich emocjonalnych potrzeb. Tę kwestię natomiast omówię w następnym artykule, jak i wskażę jeszcze szereg innych czynników, które przyczyniają się do powstawania w nas poczucia winy jeszcze, gdy jesteśmy dziećmi. Wspomnę także o tym, jak bardzo poczucie winy niszczy i utrudnia nam życie, gdy już jesteśmy dorośli i pokażę na jak wielu płaszczyznach życia się ono niestety rozciąga.

Podsumowanie

Poczucie winy służy temu, aby uniknąć wszelkiego rodzaju bólu – Twojego oraz wewnętrznego dziecka osób, które ochraniasz.

Tymi słowami, chciałabym abyśmy się temu poczuciu winy bardziej przyjrzały. Czy je mamy, a jeśli jest go dużo w naszym życiu, to w jakich sytuacjach się uruchamia, w jaki sposób sobie z nim radzisz (albo i nie radzisz).

Proszę Cię również, abyś zwróciła uwagę na to czy ono jest naprawdę Twoje i jakie „nieuświadomione” rany nosisz w sobie Ty albo raczej Twoja wewnętrzna dziewczynka.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *